5 marca 2016

Maseczka węglowa | DIY

Cześć kochani!
Ostatnio oglądając film Juszes podpatrzyłam super patent na maseczkę na wągry, która jest baardzo oczyszczająca. A, że chcieliście więcej DIY, to i też pojawia się ono teraz! To co napiszę Wam w tej notce, jest to moje pierwsze wrażenie, po pierwsze efekty na twarzy widoczne będą po 4-5 użyciu maseczki!

Okej, a więc co będzie nam potrzebne?
-zielona glinka,
-aktywny węgiel, najlepiej aby był w takich kapsułkach, które można otworzyć i wysypać zawartość,
-woda
- i jeśli nie lubicie nakładać maseczki palcami to pędzel, ten akurat nie sprawdza mi się do podkładu, więc do maseczek jest idealny!

Zaczynamy od węgla, do wykonania maseczki dla jednej osoby potrzebne nam będzie tylko dwie kapsułki, które otwieramy i wsypujemy do miski. Uważajcie, bo węglem można pobrudzić obranie, ale nie odbarwia skóry!


Kolejną rzeczą jest glinka zielona. Sama nie wiedziałam, że ona ma aż tyle zastosowań, które będę testować i jak coś mi się sprawdzi, to na pewno dam Wam znać! Glinki dajemy w stosunku 1:1 z węglem, ewentualnie troszkę więcej, ale nie przesadzamy!


Tak wygląda u mnie porcja węgla i glinki zielonej.


Porcji wody dokładniej Wam nie sprecyzuję, po prostu dodajemy "na oko", aby powstała gładka masa, oczywiście nie za gęsta, nie za rzadka.


No a więc u mnie mniej więcej tak to wygląda. Nakładamy i trzymamy na twarzy około 10-15 min do wyschnięcia. Po tym czasie zmywamy ciepłą wodą.


A co z działaniem maseczki? Jest maseczka mocno oczyszczająca, jak i wysuszająca naszą skórę. Więc jeśli chcecie używać ją na całą twarz to stosowanie raz w tygodniu w zupełności wystarczy. Oczywiście można używać je na wybrane miejsca, te najbardziej problematyczne, bo głównym jej zadaniem jest oczyszczanie z twarzy wągrów. Tak jak już wyżej napisałam pierwsze efekty widoczne są po 4-5 użyciu maseczki. A jakie są moje pierwsze wrażenia? Po zmyciu maseczki czułam, że moja cera jest bardzo oczyszczona i zmatowiona. Drobne niedoskonałości można powiedzieć, że zmalały, a skóra pomimo tego, że ta maseczka wysusza była bardzo delikatna. Przetestuję ją już tak dobrze i wtedy wrócę z jej recenzją czy pomogła zwalczyć wągry, czy nadal muszę szukać idealnego sposobu na nie! Napiszcie czy lubicie sami wykonywać maseczki, czy idziecie na łatwiznę i je kupujecie? Bo ja do tej pory używałam tylko gotowych, lecz teraz przekonuję się do tych robionych samodzielnie. A więc ja kończę, życzę miłego weekendu i do następnego! :*



18 komentarzy:

  1. Świetny post. Sama mam problem z cerą i postaram się wykonać Twoją maseczkę :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Super maseczka :)
    www.khatstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować tę maseczkę, bowiem mam bardzo duży problem z wągrami niestety :/

    http://gronercik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna jest ta maseczka i fajnie w niej wyglądasz haha :D
    ale jestem ciekawa czy faktycznie działa

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę ją wypróbować,to coś dla mnie :)
    Ba3wa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak na razie robiłam domowe maski na włosy, ale muszę wypróbować chyba tą na twarz, tym bardziej że łatwo się ją robi ;)

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie robiłam taki samodzielnych masek, może spróbuje :D
    Mój blog klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przetestowałaś, więc teraz mogę i ja spróbować :)

    ---------------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń