2016/06/28

Sekrety urody Koreanek

Cześć wszystkim!
Tak jak już wczoraj pisałam, w tym tygodniu postaram się każdego dnia dodać notkę. Takie trochę wyzwanie dla mnie, bo siedem notek to bardzo dużo, ale chcę się sprawdzić i wierzę, że mi się to uda! A dziś przychodzę do Was z kolejną, książkową notką, bo chcę dodawać je tutaj częściej i czytać więcej książek, bo sprawia mi to ogromną przyjemność. Także teraz chciałabym Wam napisać kilka słów o naprawdę świetnym poradniku jakim jest książka "Sekrety urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho.


Pewnie większość z Was pomyślała" "pewnie kolejny bezsensowny poradnik wydany przez znaną blogerkę", a właśnie, muszę Wam teraz powiedzieć, że się mylicie. Znajduje się w niej dosłownie wszystko jeżeli chodzi o pielęgnację "od stóp do głów", gdyż autorka opisuje wszystko krok po kroku w każdy z rozdziałów. Wraz z tą książką uczę się pielęgnacji, na której dotąd nie skupiałam się aż tak głęboko, jak opisuje tutaj Charlotte i mam nadzieję, że z czasem całkowicie się w to wdrążę.



Książka Charlotte Cho wprowadza nas w cały rytuał koreańskiej pielęgnacji. Autorka opisuje swoje życie przed wyjazdem do Seulu, swoją historię. Opisuje swoje dotychczasowe podejście do pielęgnacji, swoje przyzwyczajenia i początkowy dystans do koreańskiej pielęgnacji.


Każda z Was pewnie myśli, że wie dużo o pielęgnacji, no bo przecież używamy kosmetyków do demakijażu, jakiegoś kremu nawilżającego, toniku, od czasu do czasu peelingu i jakiejś maseczki, ale jednak jak ja się przekonałam, to jest całkiem obszerniejsze zagadnienie, nie do zrozumienia za pierwszym razem. Z tego co możemy dowiedzieć się w książce, ludzie na zachodzie (tak, chodzi mi tu na przykład o nas) dzielą się na dwie grupy: jedni, to ci, którzy używają masy produktów, półka z kosmetykami się nie domyka, lecz stan skóry nadal pozostaje bez zmian. A drudzy to tacy, którzy stawiają na minimalizm i używają dosłownie samej podstawy, a resztę pozostawią matce naturze.


Charlotte na początku, gdzie jeszcze mieszkała w Stanach Zjednoczonych zaliczała się do osób, których nie za bardzo skupiają się na swojej pielęgnacji, jak opisuje, wolała swoje niedoskonałości zakryć makijażem, a w lato wygrzewać się na słońcu do dosłownej "pomarańczki". Ale bardziej pokazuje nam, że musimy poznać swoją cerę i patrzeć na to, jak ona reaguje na niektóre produkty, czego autorka uczy się właśnie po przyjeździe do Korei.


Sekrety urody Koreanek nie opisuje tylko tego, jak dbać o swoją skórę, ale też opisuje ciekawe historie autorki, które pokazują nam jak bardzo nasza pielęgnacja i podejście do skóry, ciała różni się tym, jak Koreanki podchodzą do sprawy. W sumie mogę powiedzieć, że uczy nas jak polubić pielęgnację, żeby nie była ona przykrym obowiązkiem, a przyjemnością! Tak jak teraz myślę, to chyba najbardziej w tej książce podobało mi się 10 żelaznych zasad dbania o cerę. Krótkie teksty, ale naprawdę wiele uczą. 


Wszystko jest fajnie zapisane, bo Charlotte Cho piszę całą książkę jakby w formie pamiętnika, jej osobistych przeżyć, przez co całe czytanie staje się przyjemniejsze. Jeszcze muszę wspomnieć, że w książce opisana jest także pielęgnacja mężczyzn w Korei. Pierwsze mnie to zdziwiło, ale tam to jest normalne, że mężczyzna na swoim biurku ma nawilżacz powietrza, aby nie mieć przesuszonej skóry, co o dziwo, wcale tam nie wydaje się być "nie męskie", jak pewnie uważają panowie z naszych stron. Naprawdę polecam Wam przeczytać tą książkę, bo uwierzcie, że będziecie do niej wracać i w końcu przekonacie się do pielęgnacji cery i ciała, jeśli jesteście obojętnie nastawieni do tego, tak jak ja przed przeczytaniem tej książki. 


Napiszcie czy choć trochę spodobała Wam się książka po tym, co przeczytaliście. A może macie ją? Ciekawa jestem, czy też podbiła Wasze serce! Do następnego! :*

30 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post i super książka!
    zapraszam do mnie
    http://magda-ola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja o niej dużo słyszałam i chętnie bym przeczytała, szczegolnie po tych urywkach tutaj widać ze fajnie się czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki!
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka!!

    silvervea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej książce nie raz i wydaje się być super. Ale aż mnie karta boli kiedy myślę o tym że płacę za książki, no nic może się kiedyś skuszę :D
    nxbrooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy bardzo sobie chwalą tą książkę :)
    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawi mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super ta książka!!


    http://sisterschannelfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. już wiem co przeczytam w najbliższym czasie :)


    zapraszam po szczyptę inspiracji: https://alekli.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa książka, muszę się za nią koniecznie rozejrzeć! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie tą książką! :)
    http://written-by-loony.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam takie książki, super że o niej napisałaś :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa książka, chyba muszę się w nią zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam tę książkę i postępuję dokładnie podług tego, co tam pisze. Zmiany są widoczne gołym okiem i moja skóra ma się lepiej. Wszystko jest tam dokładnie i szczegółowo opisane, co należy robić po kolei i kiedy, w jaki sposób. Jednocześnie teksty wzbudzają sympatię i autorka daje się polubić. :3

    http://lekkoscumyslu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i właśnie widać jak się sprawdza! Dokładnie zgadzam się z Tobą!

      Usuń