30 lipca 2016

FAJNE RZECZY ♥ LIPIEC '16

Cześć kochani!
Po prostu ja nie wierzę co tutaj się dzieje! Wstałam dzisiaj specjalnie wcześniej, żeby zrobić te zdjęcia i dodać notkę w miarę rano, sprawdzam bloggera i widzę liczę 80 000! Nie spodziewałam się, że jeszcze w lipcu to się stanie, ale jednak. Ogromne słowo DZIĘKUJĘ. To chyba najlepsza nagroda za prawie 2 lata prowadzenia bloga. No i jak tu nie dodawać notek częściej i być co raz lepszym, w tym co się robi. Takie chwile ogromnie motywują.A dziś z racji, że już jutro koniec miesiąca notka z fajnymi rzeczami z lipca. Nie uzbierało się tego jakoś dużo, ale to co Wam chcę pokazać naprawdę mi się sprawdza i może Wy też coś podpatrzycie!


Jak zwykle zacznę od kosmetyków i najpierw pokażę Wam super podkład, chyba pierwszy, który sprawdza mi się w 100%, a jest to Stay matte Rimmel. Już długo szukałam matującego podkładu, który naprawdę będzie matujący, bo mam dość przetłuszczającą się twarz, zwłaszcza latem. Stay matte nie dość, że super matuje i to na cały dzień, to ma genialne krycie. Warto zauważyć, że nie robi na twarzy maski i że ma bardzo matowe wykończenie, lecz nie podkreśla suchych skórek. Cenowo też jest bardzo ok!

A teraz całkowita nowość dla mnie, a są to lakiery hybrydowe Semilac. Właśnie w lipcu nareszcie nauczyłam się je robić i w końcu czuję tą wygodę malowania paznokci co dwa tygodnie. Te dwa kolory są idealne, jak dla mnie na lato. Jestem z nich naprawdę zadowolona, nie ścierają się, nie pękają i też same nie odpryskują, tylko je ściągam. Jedynie szary delikatnie robi bąbelki, nie wiem czym to jest spowodowane, bo nakładam cienkie warstwy, ale może w końcu to ogarnę.


Niektórzy pewnie wiedzą jak nienawidzę wszelkich kremów i balsamów. Ale w końcu troszeczkę przekonałam się co do nich.A spowodowane jest to za sprawą tego kremu do rąk Planet Spa z Avon. Głównie nie lubię takich produktów, bo długo się wchłaniają i lepią, a ten super szybko się wchłania i co najlepsze nie lepi, i naprawdę nawilża. W sumie to już mam taką manię, że jak nie posmaruję nim dłoni, to aż mnie szczypią z suchości haha, ale to dobrze.

Cud wszech czasów, czyli olej kokosowy. Ja swój akurat mam z firmy KTC, ale nie chodzi mi teraz głównie o firmę, a o jego ogromne zastosowanie. Myślałam nad taką notką i może na dniach taka się pojawi. Jakoś niedawno zaczęłam używać go regularnie do olejowania włosów i ich stan naprawdę się zmienił. Są takie lekkie, ogromnie nawilżone, że już nie potrzebuję żadnych olejków na końcówki, łatwiej się rozczesują, ogólnie bardzo na tak! A co do jeszcze takiego kosmetycznego zastosowania, to jest świetny do zmywania makijażu. Nie dość, że super oczyszcza twarz, to ją nawilża, po czym jest ona taka delikatna, ani trochę nie ściągnięta i miła w dotyku. Jeśli chcecie notkę na temat zastosowania oleju kokosowego, to piszcie w komentarzach!

I na koniec "emulsja szczęścia" dla mojej twarzy. Jest to mleczko do twarzy i szyi z jedwabiem Bingospa. Po pierwsze jest bardzo wygodne w użyciu, bo posiada pompkę. W miarę ładnie pachnie, super domywa resztki makijażu, bo używam go zaraz po demakijażu twarzy żelem. Nie czuję żadnego ściągnięcia, jak to opisywały niektóre dziewczyny na Wizażu. Myję nim twarz rano i wieczorem, po umyciu z twarzy znikają wszelkie przebarwienia, staje się jednolita, taka rozjaśniona. Nie umiem tego opisać, ale jest naprawdę świetny, tym bardziej, że firma nie testuje na zwierzętach!

Ta bluzka to po prostu zakup miesiąca. Dziękuję sobie, że jednak ją wzięłam. Pochodzi z Reserved, a kosztowała jedyne 29.99 zł. Jest to "hiszpanka" bardzo modna teraz. A jest tak wygodna, przewiewna, że mogłabym chodzić w niej non stop!

Uwielbiam kawę, ale tak jak teraz, nie kochałam jej nigdy. Jeśli miałabym powiedzieć co w tym miesiącu piłam najczęściej, to będzie to oczywiście kawa mrożona. W lecie jest za gorąco, żeby pić coś ciepłego. A taka kawa nie dość, że budzi rano to i orzeźwia, ze względu na swoją temperaturę. Ja robię najzwyklejszą: zimne mleko, kawa, cukier (lepiej smakuje z trzcinowym) i kostki lodu. Pycha!

Książkę "Wróć, jeśli pamiętasz" pokazywałam Wam w poprzedniej notce. Ale, żeby tak podsumować wszystkie przeczytane książki, to wszystkie mi się podobają. Rzadko trafiam na książki, które mi się nie podobają. Jak chcecie wiedzieć jakie książki przeczytałam w tym miesiącu to klikajcie w etykietę BOOKS. Jednak ta z nich wszystkich podobała mi się najbardziej i w sumie najbardziej mnie zaskoczyła. A moja reakcja na jej zakończenie, nie zdarza się często, mam na myśli tu uśmiech i łzy w oczach jednocześnie. Jak chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do czytania poprzedniej notki!

Dziwnie pokazywać ludzi w 'fajnych rzeczach', ale są to osoby, CUDOWNE osoby "odkryte" w lipcu. A są to Marita, znana wszystkim jako Deynn i Daniel Majewski. No nie powiem, bo wiedziałam kim są już bardzo dawno temu, jednak jakoś teraz natknęłam się na ich snapy i w końcu zobaczyłam jacy są naprawdę i jak żyją. Ogromnie motywują, nie tylko jeśli chodzi o dietę i ćwiczenia, lecz także o podejście do życia. Teraz ich snapchaty stały się moimi ulubionymi. Lubię takich prawdziwych ludzi, jak oni!


I oczywiście złożyłam playlistę z piosenkami, które wpadły mi w ucho w lipcu. A wszystkie je macie tutaj.

To byłoby na tyle, jeśli chodzi o ten miesiąc. W sumie to największym ulubieńcem jest dzisiejsza liczba wyświetleń, za którą jeszcze raz chcę podziękować. Myślałam, że tych rzeczy jest mało, ale w sumie jak tak patrzę to nawet jest. Mam nadzieję, że czymś Was zainteresowałam. Piszcie o swoich ulubieńcach w komentarzach. Także do następnego! :*

34 komentarze:

  1. Bąbelki na paznokciu zależą od płytki :)
    Ale lakiery są super :)
    Pozdrawiam
    http://szerily.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, muszę sobie jakoś z tym poradzić. Dziękuję!

      Usuń
  2. Ten olejek jest super ;) dużo też słyszałam o lakierach i chyba w końcu się na nie skuszę :D książkę czytałam i jest genialna ;)
    www.ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do lakierów, to chyba najlepsze z hybrydowych!

      Usuń
  3. Nie cierpię tego podkładu, ale cieszę się, że ci się sprawdza! :)

    TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Super posst :)
    Zapraszam do mnie (moze doradzisz coś w sprawie podkladu ktory mamm wybrac )


    http://skate112.blogspot.com/2016/07/ulubiency-lipca.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też oglądam Deynn od niedawna i również bardzo podoba mi się jej podejście do życia :)

    http://dezmansowaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam hiszpanki ❤ latem mega się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze chyba wyprobowac semilaców :)
    Pozdrawiam xox
    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam oglądać DEYNN i Majewskiego i również spodobały mi się podkłady z Rimmel'a :) super post!
    Zapraszam do siebie na nowy post: kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. musze sobie zakupić olej kokosowy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje z okazji tylu wyświetleń;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne kolory lakierów. Olej kokosowy też bardzo lubię :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię produktów z Planet Spa, okropnie śmierdzą. Książka jest całkiem fajna, jednak nie najlepsza z dorobku autorki. ;) A co do bluzeczki, jest genialna! <3 No i ten kubeczek, sama na podobny poluję. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję 80 000 wyświetleń :)

    OdpowiedzUsuń