2016/08/25

Back to school '16- szkolny niezbędnik

Cześć kochani!
Co tam u Was słychać? Jeśli chodzi o mnie to nie wierzę, że został jeszcze równy tydzień wakacji, bo za tydzień w czwartek już będziemy przed lub po rozpoczęciu roku szkolnego. Nie wierzę jak to wszystko szybko minęło, nawet ten cały rok od tamtego rozpoczęcia do tego. Pamiętam jeszcze jak stresowałam się pierwszym dniem w nowej szkole, a teraz już wracam na stare śmieci haha, ale w sumie się cieszę. U mnie jeszcze ładna, wakacyjna pogoda, więc muszę ją wykorzystać na ostatnią opaleniznę, ale tak bardziej to opaliło mnie w niedzielę, nad cudownym zalewem, chyba ostatnia taka niedziela, niestety. Wszystko fajnie haha ale co z blogiem? Bo chyba wrzesień się zbliża? haha. Oficjalnie mogę zapowiedzieć, że nie przewiduję żadnych przerw do października na pewno haha. Wczoraj z moją kochaną siostrą (tak to o Tobie :D) spędziłyśmy jakieś 4 godziny na robienie zdjęć na notki, ja już oczywiście je przerobiłam, więc dla mnie dolicza się dodatkowe 2 godziny, ale cóż. Mam już zaplanowany wrzesień i październik, a niektóre zdjęcia na notki są gotowe, więc NA PEWNO nie będzie czegoś takiego, że na bloga nie wystarczy czasu, za bardzo kocham to robić, żeby przestać tutaj być. Dobraa, koniec tych moich wywodów i zapraszam Was na kolejną szkolną notkę, tym razem ze szkolnym niezbędnikiem. Ciekawe czy ktoś ma coś podobne ze mną!

Kalendarz. Jak widzicie ja mam dwa, lecz z tego złotego nie korzystam już nie pamiętam od kiedy haha. Ale w tym roku zmieniłam zdanie i bardziej podobają mi się takie na rok szkolny, bo w wakacje tak czy siak w kalendarzu nic nie zapisuję, więc spokojnie wystarczają takie szkolne.


Zeszyty z ładnymi okładkami. Nie wiem czy macie podobnie, ale ja, gdy nie mam jakiś zeszytów z ładnymi okładkami to najzwyczajniej w świecie nawet nie chce mi się do niego patrzeć, a tym bardziej z niego uczyć. Więc jak zwykle jestem przygotowana haha.

Kolorowe długopisy, cienkopisy, zakreślacze. Jak dla mnie bez nich nie ma notatek i prowadzenia zeszytu, co mogą potwierdzić wszyscy, którzy pożyczają moje notatki haha. Jestem wzrokowcem i niczego nie zapamiętam bez podkreśleń itd. Nawet w kalendarzu mam system kolorów, który bardzo pomaga i Wam również polecam. Kolor niebieski- blog, różowy- szkoła, fioletowy- inne sprawy.

Słuchawki. Pokazałam Wam takie standardowe od telefonu, ale mam jeszcze takie nauszne Sony, które też uwielbiam, ale te są wygodniejsze jeśli chodzi o szkołę, tym bardziej jak muzyki słucha się na lekcjach haha. No ja nie wyobrażam sobie jechać autobusem do szkoły bądź ze szkoły i słuchać tych wszystkich rozmów, tym bardziej starszych pań haha. Muzyka zawsze i wszędzie!

Puder matujący. Świecąca twarz to chyba najgorsza sprawa po całym dniu w szkole. Często pudru zapominałam, ale w tym roku będę miała jeden specjalny, tylko do torebki i nigdy więcej "żarówki" na twarzy.

Szczotka. Chyba splątane włosy równają się ze świecącą twarzą. Nie lubię czesać włosów, ale rozwalone i splątane po całym dniu doprowadzają mnie do szału, więc szczotka musi być. Tym bardziej mój ukochany Tangle Teezer.

Nawilżający balsam do ust. Niezbędnik chyba głównie dlatego, że lubię się nią bawić na lekcjach haha, a przy tym nawilżone usta, why not :D

Mini perfumy. Każdy wie, że jeśli chodzi o torebkę to najlepiej nosić same mini rzeczy. Takie perfumy możecie gdzieś znaleźć lub kupić specjalne atomizery do perfum i przelać swoje ulubione. Myślę, że każdy chce pachnieć przez cały dzień.

No i skończone! Jak widzicie nie jest to wiele rzeczy, bo ja ogólnie dużo rzeczy nie targam ze sobą do szkoły, a i tak ich liczba maleje z miesiąca na miesiąc szkolny haha. Napiszcie o swoich szkolnych niezbędnika. Jeszcze przypominam Wam o blogowym snapie 'Daily bloggers', który od 1 wrześnie będę prowadziła z sześcioma innymi blogerkami. Moim dniem będzie niedziela i liczę na to, że ktoś będzie mnie oglądał :D. Poniżej macie nazwę i kod do zeskanowania, dodawajcie! A jeśli posiadacie takie blogowe snapy, to podawajcie! Do następnego! :*



34 komentarze:

  1. Mam ten sam kalendarz, ja też stresowałam się w nowej szkole :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę zainwestować w kalendarz, bo na pewno się przyda :)
    (W.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Tangle Teezer, świetny niezbędnik do szkoły! Lubię takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też idę do nowej szkoły czy się stresuję raczej nie miałam spotkanie z klasą i wydaje się być fajna
    Też nie wierzę że tak wszystko zleciało :(
    http://ruudegirls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko wygląda pięknie! Wrześniu, możesz nadchodzić :) :) :)
    Do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też na ten rok szkolny zaopatrzyłam się w kalendarz ;). Rzeczy faktycznie fajne i przydatne.
    Nasz blog :) -> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie! ;p Ja jeszcze nie mam wszystkiego;p

    aanna-aanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Na szczęście w tym roku już nie ide do szkoły :) Ale mimo wszystko zakupiłam biedronkowy kalendarz, bo z pewnością się przyda do bycia zorganizowanym :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubiłam kiedyś takie zakupy też robić ale u mnie to już dalsza przeszłość :)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. look great!
    NEW BLOG ! please follow me : YOUNG BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam kalendarz z biedry (:
    Ja na moim snapie czasem sobie ''pogadam'': martynaokej
    Mój blog- kliknij

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie lubię się świecić dlatego do szkoły zawsze noszę puder :D.

    pozytywnarealistka.blogspot(klik)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie kalendarz to podstawa w roku szkolnym :)
    Pozdrawiam velas-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny arsenał!
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kalendarz to super sprawa! :) Ja na rok 2016 nie sprawiłam sobie kalendarza, ale na przyszły to już chyba poproszę Mikołaja :D bardzo ułatwia organizację i na pewno Ci się przyda! :) Świetny wybór :)

    OdpowiedzUsuń