2 sierpnia 2016

Denko #4 pielęgnacja & makijaż

Cześć kochani!
No nareszcie zebrałam się na jakąś kosmetyczną notkę, bo jak patrzyłam to nie było takiej już bardzo, bardzo dawno. Z racji, że chcę uporządkować moją szufladę z pustymi opakowaniami po kosmetykach, to napiszę Wam coś o niedawno zużytych przeze mnie kosmetyków. Bardzo brakuje mi takich notek na blogach, bo trafiam na nie bardzo rzadko, a fajnie czasem dowiedzieć się coś o kosmetykach, które np. mamy zamiar kupić. Także myślę, że czymś Was zainteresuję, a jeśli tak będzie, to postaram się robić takie notki częściej.

Najpierw może zacznę od rzeczy do włosów i coś krótko o nich napiszę. Pierwszym kosmetykiem jest lakier do włosów Syoss z dodatkiem keratyny. Sprawdzał mi się najlepiej z lakierów, których używałam. Może właśnie dlatego, że posiadał w swoim składzie keratynę, która troszkę odżywiała włosy, poprzez nie były one wysuszone, jak to potrafią robić niektóre lakiery do włosów. Poza tym nie sklejał, a włosy potem łatwo się rozczesywały. Oceniam go na 9,5/10.


Kolejnym produktem z tej samej serii jest szampon do włosów. I znowu dzięki keratynie były one lśniące, łatwe w rozczesywaniu, ale czasem za bardzo obciążone i przyklapnięte. Jednak nadal szukam szamponu, który będzie odżywiał włosy, a zarazem nie będzie ich obciążał. Ale jeśli chodzi o ten produkt, to bardzo na plus na przykład do włosów bardzo puszących się, bo może je w jakimś stopniu ogarnąć. Oceniam go na 7/10.

Jedna z lepszych masek do włosów, czyli Biovax znów z keratyną i jedwabiem. Super sprawdzała się na moich włosach, bez obciążenia, co jest najważniejsze. Po użyciu włosy wyglądały na bardzo odżywione, a przesuszone i rozdwojone końcówki nie były widoczne. Jedynie zapach mnie czasem przytłaczał, bo to typowo zapach mleczny, a ja jednak wolę coś świeżego. Oceniam ją na 9/10.

Kończąc już produkty do włosów, mam coś jak dla mnie najlepszego. A jest to maska do włosów Alterra z granatem i aloesem. Po pierwsze sam zapach to już mistrzostwo, bardzo orzeźwiający i świeży. Uwielbiam kosmetyki tej firmy, bo są niedrogie, a super w działaniu, no i co najważniejsze nie testowane na zwierzętach. Maska jest prześwietna, odżywia włosy, są takie lekkie, świeże po jej użyciu. Na pewno będę ją nadal używać, bo jestem w pełni zadowolona! Oceniam ją na 10/10.

To teraz przechodzimy do pielęgnacji już ciała. Najpierw chcę pokazać Wam znaną już maseczkę do twarzy z Bania Agafia, a jest to dokładnie ta odświeżająca. Pierwszy raz zdarzyło mi się, że to co napisał producent na odwrocie opakowania jest prawdą w 100%. Po pierwsze ma świetny, odświeżający i świeży zapach, bo w swoim składzie posiada miętę, bardzo to pobudza. Działa cudownie na zmęczoną cerę, rozjaśnia, oczyszcza i tonizuje. Działa również świetnie na jakiekolwiek blizny, czy przebarwienia. Oceniam ją na 10/10.

No i chyba odkrycie tego roku, a piszę tutaj o olejku do mycia twarzy z Kolastyny. Jest to olejek głównie do demakijażu, który w tym przypadku sprawdza się rewelacyjnie, bo makijaż zmyty jest całkowicie. Poprzez to, że jest to olejek to oczywiście super nawilża cerę. Jedyny mały minus to znowu mleczny zapach, który byłby może dobry tylko w zimę, ale też nie jestem tego pewna. Oceniam go na 8/10.

I znowu produkt do demakijażu, który używam już od kilku lat i który nadal mi się sprawdza. A jest to żel micelarny Be Beauty. Bardzo dobrze zmywa makijaż, jednak poza tym nic nie robi. Mam często wrażenie często przesuszenia skóry, ale z tym można sobie poradzić. Lubię go tylko ze względu na świetne oczyszczanie skóry. Oceniam go na 6/10.

A teraz totalny bubel. Jest to emulsja micelarna Cetaphil. Wiele osób poleca ten produkt, ale ja nie mam pojęcia co w tym świetnego. Może i oczyszcza skórę, ale po dłuższym użyciu zaczęło mnie co raz bardziej wysypywać i myślę, że było spowodowane właśnie tym produktem. No i do tego dochodzi okropny zapach, nigdy więcej i to za takie pieniądze, bo kosztował ponad 50 zł! Oceniam go na 0/10.

No i mam tu też krem do rąk z Farmony o zapachu czekolady i pistacji. Nawilża skórę, ale też bez rewelacji. Długo się wchłania, czego naprawdę nie lubię. Ale zapach wygrywa! Firma nie testuje na zwierzętach, więc kolejny plus. Oceniam go na 6/10.

Coś jeszcze do paznokci, a jest to spray przyspieszający schnięcie lakieru na paznokciach. Dobry produkt, coś pomagał przy tym wyschnięciu, na szczęście nie mam już teraz takiego problemu, bo robię hybrydy. Ale sprawdzał mi się w miarę, jednak czego w nim nie lubiłam to, że jest bardzo tłusty, nie wiem czy wszystkie produkty tego typu są takie tłuste, ale ok. Oceniam go na 5/10.

I teraz kilka kosmetyków makijażowych. Najpierw puder ryżowy z Ecocera. Prześwietny produkt! Znowu nie testowany na zwierzętach. Super matuje twarz na cały dzień, nie odczuwałam takiej pudrowości, myślę, że rozumiecie. Nie zmieniał koloru podkładu i ma bardzo przyjemny zapach. Jedyny minus, że przy jego używaniu był on rozsypany w zasięgu metru ode mnie z każdej strony. Oceniam go na 9/10.

Ten tusz do rzęs z Wibo sprawdzał mi się naprawdę bardzo dobrze, jak na tak niską cenę. Fajna, mała szczoteczka super rozczesywała i wydłużała rzęsy. No i marka Wibo nie testuje na zwierzętach. Myślę, że jeden z lepszych, które używałam. Jednak już pod koniec dnia lekko się osypywał. Oceniam go na 8/10.

A tu mam kolejnego bubla, a jest nim tusz do rzęs Rimmel Scandaleyes. Po pierwsze ogromna szczota, wielkości prawie mojego oka. Jedynym plusem to było, że wydłużał rzęsy, ale tylko przy pierwszej warstwie, jednak już przy nakładaniu kolejnej sklejał je i powstawały grudki. Oceniam go na 2/10.

Eyeliner Miss Sporty. Fajny produkt, używam go nadal, jednak ta nowsza wersja ma ulepszony pędzelek, bo ten, który zużyłam miał bardzo cieniutki, czasem było to plusem, czasem minusem. Nie pękał, ani się nie osypywał. Ogólnie bardzo fajny i za niską cenę. Oceniam go na 7/10.

I kolejny Eyeliner, ale już z Wibo. Dobry produkt, ma fajny pędzelek, jednak po jakimś czasie zaczął się rozdwajać, co przeszkadzało w malowaniu kresek. Nie wiem od czego zależało to, że raz był w porządku przez cały dzień, a niekiedy pękał. Oceniam go na 5/10.

Wooow, dotarłam do końca. Jak tak teraz patrzę to na tyle produktów, nie było tak dużo bubli. Cieszę się, że większość się sprawdza. Ciekawa jestem czy Was czymś zainteresowałam. Fajnie byłoby, gdybyście napisali jakieś swoje sprawdzone produkty, które mogą być zamiennikami tych moich, zużytych. Ja kończę i do następnego! :*

34 komentarze:

  1. Muszę sprawdzić tę maseczkę do twarzy. Zazwyczaj patrzę na oczyszczające. Jeśli szukasz dobrego eyelinera, mogę polecić Catrice. Zużyłam kilka opakowań i byłam z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest, więc polecam! O wypróbuję :)

      Usuń
  2. Muszę wypróbować eyelinery i w końcu nauczyć sie robić kreski!

    http://silvervea.blogspot.com/2016/08/how-to-ombre-lips.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten szampon z Syoss i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z firmy Altera mam szampon :) jest super. Odbudowuje i wzmacnia włosy a przy tym pięknie pachnie <3
    http://pktoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się czaiłam na tę emulsję...

    TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Tusz do rzęs to polecam z eveline megasize lashes, od jakiegoś czasu go używam i jest świetny, bo nie skleja rzęs bynajmniej w moim przypadku :). Jedyną rzeczą, którą mam z przedstawionych przez ciebie produktów to eyeliner z Wibo i właśnie wszystko by było dobrze, gdyby się nie łamał :/.

    Ogólnie to bardzo fajny post, można się dużo dowiedzieć o produktach i ja sama chciałam podobny napisać, z tym że z kosmetykami, które polecam, bez bubli :D. Czekam na kolejny wpis, pozdrawiam :).

    pozytywnarealistka.blogspot(klik)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię tusze z Eveline. O z chęcią przeczytam i dziękuję!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. W dużej mierze jego działanie zależy od typu cery :)

      Usuń
  8. Hejka! Chciałabym Cię zaprosić do mojego kunkursu w którym do wygrania jest pomadka i konturówka Kylie Jenner!:) *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  9. Good post, have a good day

    http://elegant-e.blogspot.com/
    https://www.instagram.com/elegant_e_blog/

    OdpowiedzUsuń
  10. maseczkę z Babuszki Agafii musze sobie w końcu kupić, bo już tyle zachwytów słyszałam, że muszę sama ją przetestować. ;) generalnie sporo rzeczy, aczkolwiek praktycznie żadnej nigdy nie używałam, więc ciężko się wypowiedzieć. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. OO mam ten tusz ;D super jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten puder ryżowy i jest super! Tylko tak jak ty mam problem z tym rozsypywaniem :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tą maseczkę do twarzy banii agafii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie tu u Ciebie :)

    Co powiesz na wspólną obserwacje ? :)
    http://youngmotherwrites.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne rzeczy! Przyznam, że miałam styczność z niektórymi z nich ;)
    Buziaki ♥
    http://rikaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przyznać, że u mnie cetaphil też taki średniak, jednak nie bubel. Jeszcze nie. To fakt wiele osób go poleca, jednak dla mnie już lepszy żel z LaRochePosay, który dobrze oczyszcza, zapobiega trądzikowi i ładnie pachnie, cena średnia, ale warta za jakość ♥
    http://iam-wiki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chciałabym go przetestować, może się sprawdzi!

      Usuń