9 sierpnia 2016

Jak kupować w lumpeksach?- 5 porad

Cześć kochani!
Nie tak dawno pojawiła się tutaj notka dotycząca lumpeksów, ogólnie co o tym myślę i pokazałam Wam trochę rzeczy, które udało mi się tam kupić. Tak sobie myślałam, że nie pisałam nic o tym, jak kupować w lumpeksach, szmateksach, second hand'ach, już jak tam wolicie. A więc dziś jak po tytule widzicie, napiszę pięć, krótkich rad na kupowanie w takich sklepach!
Już jakiś czas kupowania w second handach nauczyły mnie na co warto zwrócić uwagę i dać do koszyka, a co będzie kolejną zbędną rzeczą w mojej szafie.

1) Przydatność. Zdaję sobie z tego sprawę, że na takich zakupach możemy kupić wiele, bo wszystko jest dosłownie za grosze, ale warto się zastanowić, czy ta rzecz nam się przyda i czy będziemy w niej chodzić, bo może wyglądać tylko ładnie na wieszaku, a nie jak się okazuje, na nas.

2) Cena. Tak jak już wspomniałam w second handach jest naprawdę tanio, ale jednak mimo to, niektóre rzeczy naprawdę nie są warte swojej ceny, np. zwykła biała bluzka za 20-25 zł. Jak dla mnie cena bardzo zawyżona, bo za taką cenę spokojnie kupimy taki ciuch w sklepie i będzie całkowicie nowy. Więc warto kupować z głową, bo niektóre rzeczy możemy kupić naprawdę za grosze tak jak np. kurtkę za 10 zł, jak najbardziej na tak!

3) Firma. Jestem osobą, która lubi wynajdywać firmowe ciuchy, nie wiem czemu, takie dziwne przyzwyczajenie haha. Ale bardzo często w lumpeksach możemy natknąć się na markową odzież czy obuwie, tak jak np. conversy za 10 zł. Można? Można!

4) Omijanie godziny otwarcia. Już nie raz przekonałam się, że na otwarciu takich sklepów dosłownie nic się nie kupi. Starsze panie bijące się o ubrania, to nie brzmi dobrze, ludzie wyrywają sobie rzeczy, tak jakby dawali to dosłownie za darmo. Więc ja wolę późniejsze godziny, bo wtedy na spokojnie można kupić coś fajnego.

5) Inne działy. Na szmateksach nie szukajmy tylko w działach dla nas przeznaczonych. Często zaglądam np. na dział męski, na którym można znaleźć fajne koszulki lub bluzy, które nie wydają się stricte męskie. Warto zaznaczyć, że miejsca z tymi rzeczami nie są, aż tak oblegane jak reszta.
Dobra, także co chciałam, to napisałam. Ciekawa jestem, czy Wy macie jakieś swoje triki zakupowe w takich sklepach. Wszystko piszcie w komentarzach. Do następnego!
...
W komentarzach możecie zadawać pytania do szkolnego Q&A!

52 komentarze:

  1. świetne rady, przydatne!

    silvervea.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze miałam problem z kupowaniem w lumpeksach, jednak czasami udało znaleźć się perełki :)
    Pozdrawiam
    http://just-do-one-step.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Większość moich swetrów są właśnie z lumpeksów. Dlaczego? Bo za kilka złotych mogę kupić świetnie jakościowo sweter, który po jednym praniu nie będzie do wywalenia tak jak niektóre ze sklepów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, często można wyszukać bardzo ładne swetry!

      Usuń
  4. Kocham robić zakupy w SH. Osobiście kupiłam tam spódniczkę z Orsay, sweterek z New Looka, i koszula z HM za grosze.
    Bardzo przydatny poradnik.


    https://hot-schot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jeden sprawdzony lumpeks i zawsze znajdę to coś :) Julie-s-world.blogspot.com
    Q&A Jaki masz sposób na uczenie się?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sama nie kupuję w lumpeksach, bo jestem za leniwa żeby szukać i chodzić po sklepach, ale myślę, że można tam dorwać naprawdę fajne no i tanie rzeczy :)

    TEYZZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja do takich sklepów nie chodzę ponieważ sama pracuję w takim.:d
    Tylko,że internetowym:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydatne porady, osobiście uwielbiam kupować w lumeksach :)

    Zapraszam do wspólnej obserwacji :)
    http://theloth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy temat :-). Powinna jeszcze być jakaś metoda, żeby nie przesiedzieć tam niepotrzebnie całego dnia, tylko od razu znaleźć to, o co chodzi (lub zorientować się, że nic się nie kupi w miarę szybko, a nie po 4 godzinach). Dla mnie to największa wada tych sklepów, że żeby coś znaleźć, trzeba spędzić tam 10 razy więcej czasu, niż w normalnym sklepie w galerii handlowej.

    niebianin.blogspot.com
    <3

    OdpowiedzUsuń
  10. w lumpeksach wiem, że można znaleźć perełki :), ale ja nie znoszę zakupów, a tym bardziej biegania po sklepach czy też lumpeksach. za to moja ciocia kupuje fajne ciuszki dla mojej córki i mi wysyła paczką hehe :D .

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, ja ostatnio kupiłam męską koszulkę z firmy Quiksilver za 3 zł!

    graybody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Raz udało mi się kupić coś ciekawego - stara, markowa koszula, której krój znowu wrócił do łask:)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam twój sposób pisania:) urzekł mnie od początku dlatego już od dawna obserwuje twoją prace na blogu! 🙂
    zapraszam do siebie, jeśli się spodoba zostań na dłużej:)
    blog!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo lubię second handy, często można wyszukać tAM perełki! :) świetny pomysł na post.

    pozdrawiam

    positivelittlethink.blogspot.com [klik]
    Youtube-klik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam lumpeksy, ale trzeba mieć szczęście żeby upolować jakąś perełkę;)
    Pozdrawiam i zapraszam MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  16. ja żeby znaleźć w sh na prawdę coś fajnego to muszę mieć dużo czasu i dużo cierpliwości żeby przejrzeć każdy wieszak ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Akurat dzisiaj obłowiłam się w SH, w którym dawno nie byłam, jak nigdy. Za 9 koszul, bluzek koszulowych i koszulek, za które normalnie dałabym ok. 300-400 zł, zapłaciłam 98 zł, co jak na SH nie jest chyba dużo. Nie patrzyłam specjalnie na firmy, w sumie rzadko to robię, ale okazało się, że upolowałam ciuchy z H&M, Kappahl i kilku nieznanych mi marek. Pamiętam, jak przy ostatniej wizycie zdobyłam sukienko-tunikę w stylu lat 90. za 12 zł naprawdę drogiej marki i bluzkę koszulową w stylu boho - wszyscy ją chwalą :D

    Na co ja zwracam uwagę? W sumie na nic. Wiem, że nie opłaca się chodzić do SH w godzinie otwarcia, bo jest wtedy wielka wojna, a potem może się okazać, że najlepszy towar wyłożyli tak naprawdę krótko przed zamknięciem ;) Plus nie zawsze warto patrzeć na rozmiarówkę. Dzisiaj znalazłam koszulkę w paski (cudna!), eSkę, gdy ja normalnie noszę eLkę, i szok, bo idealna. Czasem rozmiarówka jest zaniżona lub zawyżona - wiem to choćby z zakupów w Zarze - i nie kupujemy świetnego ciucha tylko dlatego, że rozmiar wydaje się być nie ten ;d
    I ostatnia rzecz, dzięki której się tak obławiam - z racji tego, że noszę troszkę większy rozmiar ubrań niż większość moich rówieśniczek, wszystko młodzieżowe w mniejszych rozmiarach jest wykupione, ale reszta większych ciuchów, naprawdę świetnych, jest nieruszona, bo okazuje się na nie za duża. Mimo wszystko czasem warto być troszkę większym xD

    Z kolei moja koleżanka z klasy gustuje raczej w ciuchach vintage - damskich i męskich. Nie wiem, w jakich lumpeksach wynajduje swoje ciuchy i torby, ale to prawdziwe perełki, a jej styl bardzo mi się podoba :D

    sowiarenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, można kupić wiele w tak niskich cenach, o których piszesz!

      Usuń
  18. Przydatne rady, nie dodam nic od siebie, bo rzadko chodzę po lumpkach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny post, ja uwielbiam szmateksowe ubrania. Jedyne czego tam nie kupuję to bielizna - jakoś nie mam przekonania ;) Zawsze, gdy mam chwilę to zaglądam do moich ulubionych sklepów, a w weekendy, gdy większość jest zamknięta odwiedzam szmateksy online. Takie zakupy lubię najbardziej - nikt mnei nei popycha i nie wyrywa ciuchów z rąk ;)). Mój ulubiony internetowy SH to http://gabciuch.pl/ Polecam Wam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do bielizny ja też nigdy się nie przekonam, a na lumpkesy online z chęcią zajrzę!

      Usuń
  20. Ekstra rady :D
    Ja używam kazdej z nich <3
    Zapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja biorę tylko to co jest mi przydatne, ale ostatnio chyba się uzależniłam, bo moja szafa nigdy nie była taka pełna jak teraz.
    Ja nie szukam metek, wybieram to co mi się wydaje warte uwagi, choć często bywa tak, że na wieszaku cos wygląda super a jak założę na siebie to już nie i odwrotnie. Ostatnio kupiłam 3 sukienki, torebkę, tunikę, spódnicę, każdy ciuch za 2 zł, bo akurat była wyprzedaż, w stanie idealnym. Bardzo czesto udało mi się za 2 lub za 1 podczas happy hour kupić ciuch jeszcze z metką.
    Butów nie kupuję, bo coś mnie odrzuca, chyba, że widac, że są nienoszone/nowe, ale w zasadzie jeszcze nie kupiłam, bielizna całkowicie odpada - dziwie sie, że ktoś takie rzeczy kupuje.
    Raz za 1zł kupiłam spódnicę, mgiełkę z dłuzszym tyłem i gorset w kwiaty, jak załozyłam razem to na ulicy obcy ludzie prawili mi komplementy bo mam piękną sukienkę. Ale często bywa tak, że wychodze z niczym ze sklepu. Na pewno też nie kupuje czegoś co miałabym nowe za podobną cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zaglądać właśnie w dni wyprzedaży, bo często można kupić coś ciekawego za grosze!

      Usuń
  22. Nigdy jeszcze nie kupowałam lumpeksach, lecz po takich postach mam ochotę zmienić swoje nastawienie i znaleźć w końcu coś taniego również dla siebie. Dzięki za Twoje rady, na pewno z nich skorzystam.
    Pozdrawiam, Denim!

    OdpowiedzUsuń
  23. Kompletnie nie umiem kupować w lumpeksach -.- nigdy nie trafię na nic ładnego

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety ja nie mam cierpliwości do lumpeksów. Zwyczajnie po chwili się poddaję. Dodatkowo w mojej okolicy nie ma secon handów z fajnymi ubraniami. Trzeba mieć duże szczęście, żeby znaleźć coś fajnego.

    Pozdrawiam
    kaktusik-miedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam lumpeksy. Właściwie 50% mojej szafy to ubrania właśnie z takich sklepów. Przydatny post dla nowych w takim kupowaniu :D

    Polne-Maki, zapraszam. (W.)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rady - strzał w dziesiątkę! :)
    Sama często chodzę do takich miejsc.
    Moim hitem jest dzień, w którym wszystko jest po 1 zł lub po 1,99 :D
    Już parę razy zdarzyło mi się dorwać coś ekstra w super stanie!

    OdpowiedzUsuń