27 października 2016

Woski Yankee Candle

Cześć kochani!
Nie wiem czy wiecie, ale bardzo lubię woski firmy Yankee Candle . Mają naprawdę ogromny wybór, z resztą tak, jak i świec. Mi trochę zapachów się już uzbierało, niektóre paliłam, a resztę jeszcze nie. Dzisiaj chcę Wam tak ogólnie napisać o ich zapachach i całym wrażeniu o nich. Mam nadzieję, że taka notka Wam się spodoba.

Myślę, że takie woski to fajna sprawa, gdy na przykład chcecie kupić dużą świeczkę, a nie zawsze zapach może wpaść Wam w gust, więc fajnie kupić taką mini wersję i przetestować. Nie tylko to oczywiście jest plusem. Wiadomo, że jeden zapach na dalszą metę zaczyna się nudzić, a takie woski kończą się dość szybko, kosztują kilka złotych, więc możemy kupować do woli, nie martwiąc się, że jakiś zapach nam nie spasuje. Tych wosków, których dotąd używałam, zapach utrzymuje się naprawdę długo, więc myślę, że będzie podobnie z resztą nie używanych. Jedynym minusem, który widzę jest ich opakowanie, z którego wszystko się wysypuje i to troszkę denerwujące.


Pierwszym woskiem jest Angel Wings, jeden z moich ulubionych. Pachnie głównie wanilią, ale przenikają w nim także inne nuty zapachowe. Zapach troszkę ciężki, więc na jesień idealny. Bardzo przyjemny, ciepły i ogólnie taki wciągający.

Soft Blanket to zapach idealny po tym, jak już posprzątamy w domu czy pokoju. Wiele osób twierdzi, że jest to zapach prania, takiej czystości i tak jest. Wyczuwalne są też damskie perfumy, ale konkretniej nie mogę określić jakie. Jak dla mnie ten wosk jest do palenia, tylko po sprzątaniu, bo inaczej to trochę się nudzi.

Cranberry Ice to dosłownie definicja zimy i chłodnych dni. Bardzo intensywny, ciężki zapach, który nie każdemu się spodoba. Na szczęście dla mnie jest idealny, jednak czeka jeszcze na chłodniejsze dni, bo nie chce żeby mi się znudził. Jest to mieszanka słodkiej żurawiny i zapachu świeżego, zimnego powietrza, który wyczuwalny jest zimą. Jeden z nielicznych wosków, których zapach utrzymuje się w pokoju naprawdę długo. Na zimę polecam bardzo!

Wosk Lake Sunset to fajna mieszanka zapachu wody, jeziora i delikatnych damskich perfum. Według mnie to zapach bardziej letni, na ciepłe wieczory. Przyjemny, delikatny i myślę, że nawet dla tych, którzy za zapachami świec czy wosków nie przepadają bardzo fajny. Po zapaleniu go czuć taki fajny zapach, który jest lepszy od zwykłego, czystego powietrza.

Na temat wosku Black Coconut wiele wypowiedzieć się nie mogę, bo jak widzicie jeszcze on palony nie był i myślę, że z nim poczekam chociaż do wiosny. Wiele osób twierdzi, że to zapach męskich perfum, ja po tym co czuje, myślę, że to bardziej mieszanka jakiegoś kokosowego drinku z alkoholem, z wanilią albo czymś takim słodkim. Dość intensywny, ale myślę, że się nie zawiodę, bo kokos uwielbiam we wszystkim.

Yankee Candle Candy Cane Lane, to już jak sugeruje sam obrazek i nazwa zapach typowo świąteczny. I wszystko nie byłoby sobą, gdyby nie trochę pomieszania zapachów, bo znajdziemy tu silnie wyczuwalną miętę, połączoną z zapachem bardzo słodkich, lukrowanych ciastek. Wcale takie niebanalne, jestem strasznie ciekawa tego zapachu i może już na dniach pójdzie w użycie.

Summer Scoop kojarzy mi się tylko i wyłącznie z wakacjami. Zapach ten jest bardzo świeży, owocowy, a przy tym słodki. Lekko orzeźwiający, wcale nie przytłacza. To jak mieszanka sorbetu owocowego ze słodkim, waniliowym rożkiem. Wiem, nie umiem opisywać zapachów haha. Ale to jeden z moich ulubieńców.

Fluffy Towels to zapach bardzo zbliżony do Soft Blanket, z tego oczywiście co wyczułam. Zapach różni się jedynie tym, że owszem wyczuwalne jest świeże pranie, ale z nutą cytryny, jabłka i lawendy, więc bardzo przyjemnie. Ciekawa jestem jak będzie sprawował się po zapaleniu, mam nadzieję, że mi się spodoba.

I to byłoby na tyle. Mam nadzieję, że jakimś zapachem Was zainteresowałam. A Wy też piszcie o swoich woskowych ulubieńcach. Do następnego, buziaki!

20 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapachy od Yankee :)
    www.sylwiaszewczyk.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam świąteczne zapachy dlatego moim faworytem jest Candy Cane Lane :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio kupiłam kominek, wiec teraz trzeba zakupić i wosk ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze żadnych wosków tej firmy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ich świece, ale wosków jeszcze nie paliłam. Czekają sobie na moment, w którym kupię kominek :p
    Ale muszę przyznać, że zapachy są cudowne i intensywne <3
    Mój kanał na yt
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Black Coconut - kocham i wielbię! A poza tym bardzo lubię wszelkie owocowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa tego zapachu i muszę przetestować!

      Usuń
  7. Nie miałam ale napewno zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja od dawna chcę kupić sobie kilka z nich i cały czas z tym zwlekam, chyba w końcu zamówię, bo to świetna opcja na jesień!:)

    Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo wpis idealny dla mnie, bo zamierzam kupić jakieś ich woski, z tym że nie wiem jakie zapachy wybrać.

    pozytywnarealistka.blogspot(klik)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nigdy wosków, ale wydają mi się ciekawe :D Może kiedyś kupie:)
    Pozdrawiam,
    jestem-folta.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń