29 grudnia 2016

FAJNE RZECZY | GRUDZIEŃ '16

Cześć kochani!
Chyba czas podsumować ten kończący się miesiąc fajnymi rzeczami. Grudzień przeminął mi tak szybko, że aż nie miałam czasu na "odkrycie" nowych rzeczy. Cieszę się, że już za kilka dni nowy rok, nowy miesiąc. Powiem Wam, że tak wzięłam się do pracy, że na styczeń mam gotowe zdjęcia na notki praktycznie na cały miesiąc. Nie wiem co to się ze mną dzieję haha, ale to dobrze. Także przechodzimy do ulubieńców!

 Może na pierwszy ogień tym razem pójdą zapachy. Jeden z nich to wosk Yankee Candle Candy Cane Lane. Już wiele razy pokazywałam Wam woski tej firmy i zawsze byłam z nich zadowolona. Z tego też oczywiście jestem. Jest to bardzo fajnie pomieszany zapach, bo z jednej strony pachnie słodkimi, świątecznymi ciastkami, a z drugiej miętą. No coś niesamowitego i to jak pachnie pokój po zapaleniu tego wosku jest mistrzostwem.
Drugim zapachem jest świeczka Air Wick o zapachu typowo świąteczno- zimowym. Pachnie pieczonymi jabłkami z cynamonem, zapach jest tak intensywny, że wystarczy tylko chwila palenie i czuć ją przez cały dzień. Już w któryś fajnych rzeczach pokazywałam Wam świeczkę z tej firmy i nadal podtrzymuje to, że te świeczki są naprawdę super, jak za tak niską cenę.
 O książce "Zanim się pojawiłeś" pisałam Wam w poprzedniej notce, więc jeśli jesteście ciekawi jej recenzji to zapraszam tutaj. Powiem tyle, że wzbudza naprawdę wiele emocji i jest zdecydowanie lepsza niż film, bo wszystko co się dzieje, przez czytanie odczuwamy dwa razy bardziej.
 Z kosmetyków może najpierw o rozświetlaczu z Lovely. W końcu mam go i ja. Przed zakupem myślałam, że to będzie znów normalny produkt, którym zachwyca się wiele osób, jednak się myliłam. Jest naprawdę przecudowny i na początku nie byłam przekonana do jego złotego koloru, jednak idealnie się blenduje i cudownie wygląda na twarzy. Trzyma się przez większość dnia, więc ja nic więcej nie oczekuję od tak taniego produktu.
 Rzadko pokazuję tutaj jakieś perfumy, ale czas i na nie! Mam Wam do pokazania Mexx Fresh. Jest to bardzo świeży i delikatny zapach. Dla tych, którzy wolą cięższe zapachy na zimę, idealny na lato, lecz ja preferuję coś takiego delikatnego, więc dla mnie będzie idealny na każdą porę roku. Utrzymuje się przez długi czas, a opakowanie uwielbiam za jego prostotę i rozmiar, bo mieści się wszędzie.
 Teraz zupełna nowość dla mnie, czyli jajeczko do mycia pędzli Brusegg od Zaful.  Był dołączony do zestawu pędzli, o którym już niedługo, a znaleźć możecie go znaleźć tutaj. Nie wierzyłam pierwsze w idee mycia pędzli tym jajeczkiem, ale zmieniłam zdanie, gdy użyłam go pierwszy raz. To jak szybko domywa pędzle jest niesamowite. Wcześniej ich mycie zajmowało mi przynajmniej z 20 minut, teraz 5 w zupełności wystarczy. Jeśli jeszcze go nie posiadacie, to gorąco polecam!
 Jeśli chodzi o włosy, to znowu zaczęłam o nie bardziej dbać i zakupiłam maskę. Jest to Kallos Algae. Już swego czasu miałam maski tej firmy i byłam równie zadowolona jak z tej. Włosy po niej są wygładzone, mięciutkie i bardzo ładnie się układają. Również ma piękny zapach, przez co jeszcze chętniej po nią sięgam. Lubię te maski za ich duże opakowanie i niską cenę, bo jedno starcza na około pół roku, oczywiście jeśli używacie ją same.
 Ostatnia rzecz kosmetyczna czyli dwa pędzelki z zestawu do BornPrettyStore (klik). Jeden, większy używam do konturowania i sprawuje mi się super. Bronzer bardzo łatwo się blenduje i nie robi żadnych plam na twarzy. A drugi pędzelek używam do blendowania cieni na powiece. Według mnie ma idealny rozmiar właśnie do tej czynności. Są puszyste, miękkie i jak chcecie przeczytać coś o nich więcej zapraszam na notkę z ich recenzją klik.
 Ostatnią fajną rzeczą tego miesiąca jest ten cudowny kocyk, który dostałam od mojego Mikołaja. Jest tak milusi, że trudno teraz mi bez niego zasnąć. Jak widzicie był idealny na święta, przez jego wzór, ale znając mnie będzie leżał na łóżku przez cały rok :D
I to byłoby na tyle, nie wiele rzeczy, ale zawsze coś. Piszcie o swoich ulubieńcach z tego miesiąca. Buziaki, do następnego!


34 komentarze:

  1. Wszystko mega ale to do mycia pędzli sztos!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie będę musiała przeczytać tą książkę ^^ Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten wosk! Zgadzam się z tobą jest super! :)
    Co do książki słyszałam wiele pozytywnych opinii. Planuje jej zakup w najbliższym czasie.

    http://naxxessmysecretlife.blogspot.com/ -> Ja dopiero zaczynam,zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też w tym miesiącu przeczytałam "zanim się pojawiłeś" i jeszcze ciągle zbieram się do napisania recenzji, bo trochę mną trzepnęła. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę powodzenia i również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Uwielbiam takie milusie i miękkie kocyki <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się rozejrzeć właśnie za jakimś fajnym rozświetlaczem ;)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne rzeczy! :)

    http://garderobelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Woski z Yankee uwielbiam! Moim ulubionym jest zapach miodu z wanilią <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zarówno perfumy z Mexx jak i rozświetlacz z Lovely to moi ulubieńcy. Książkę również czytałam a teraz poluje na kolejną część:]
    Pozdrawiam i zapraszam na www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tego typu kocyki ♥

    Zapraszam do mnie,
    tiffuu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. mexx <3 uwielbiam perfumy tej firmy ^^
    Pozdrawiam serdecznie :D
    http://deliciousfood98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten zapach z Mexx ciekawi mnie najbardziej :) w mojej kolekcji brakuje świeżych perfum

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapachu jeszcze nie miałam tej firmy, reszta znana. :)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie:

    www.NKFN.pl
    FB || INSTAGRAM ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również uwielbiam rozświetlacz Lovely i maskę Kallosa, niestety nie miałam okazji przetestować tego zapachu, ale bardzo polecam wersję bananową.
    Natomiast książka "Zanim się pojawiłeś" jest na mojej liście książek do przeczytania w 2017 roku.
    Zyczę szczęśliwego nowego roku i zapraszam do siebie :D
    http://julkamisina.blogspot.com/2016/12/bad-day-new-year.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę bananową mam w planie przetestować. Powodzenia w czytaniu książek. Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  15. Bardzo chciałabym spróbować tego rozświetlacza, ale muszę jeszcze wykorzystać swój.

    Pozdrawiam, Olivia
    http://dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze się w końcu skusić na tą maskę Kallosa! Wiele o nich słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń