7 lutego 2017

Maseczki od Bornprettystore?

Cześć kochani!
Przyznam, że już nie mogłam doczekać się, kiedy zrobię tego posta, ale w końcu nadszedł na niego czas. Jakoś miesiąc temu miałam okazję złożyć zamówienie na BornPrettyStore. Na paczkę czekałam około 3 tygodni, więc to w sumie norma, jeśli chodzi o chińskie sklepy. Tym razem postawiłam na kosmetyki pielęgnacyjne, a mam na myśli tutaj maseczki. Byłam ciekawa czy produkty z takiego sklepu działają, a więc chciałam je przetestować. A teraz z chęcią podzielę się moją opinią na ten temat. 
Jeśli spodoba Wam się taka forma postów, to mogę testować więcej kosmetyków z Chin i co jakiś czas o nich pisać.



Pierwszymi z zamówienia są maski w płachcie, które jak każdy wie są teraz bardzo popularne. Była to dla mnie pierwsza styczność z tym rodzajem kosmetyków pielęgnacyjnych i bardzo mi się on spodobał. Nie powiem, że wygląd mojej cery niesamowicie się zmienił, bo jest to niemożliwe po kilku takich użyciach, lecz mimo to one naprawdę działają. Są maksymalnie nawilżone emulsją, więc jeśli chodzi o to, nie ma co się martwić, że produkt będzie suchy lub lekko wilgotny. Po 15 minutach trzymania maski na twarzy widać, że skóra jest bardzo nawilżona, rozświetlona i wygląda na wypoczętą. To naprawdę świetna sprawa, jeśli mamy szarą i zmęczoną cerę. Przy tym cudowny relaks!
maseczki dostępne tutaj

Tę maseczkę na usta zamówiłam w sumie z ciekawości, czy w ogóle działa i teraz mogę śmiało stwierdzić, że to ściema. Nie zauważyłam żadnej różnicy, Usta nie były w ogóle zregenerowane, ani nawilżone, więc szkoda czasu i pieniędzy. Jeśli ktoś chce sam się przekonać, to dostępna jest tutaj.

I ostatnia maseczka z zamówienia, czyli zupełny hit. Robi swój hit już wszędzie i jest to puchnąca maska, ja nazywam ją świnkową :D. To jak puchnie na twarzy jest niesamowite, przy okazji przyjemnie masuje. Bardzo dobrze oczyszcza cerę i już po kilku użyciach widzę różnicę. Po użyciu twarz jest wygładzona, odświeżona i nawet rozjaśniona. Po prostu hit, hit, hit! Bardzo polecam Wam ją zamówić. Znaleźć możecie ją tutaj.
Także tak właśnie prezentuje się moje zamówienie z mini recenzjami. Jak Wam się podoba taki pomysł na notki?
Buziaki, do następnego!

18 komentarzy:

  1. Ale fajne te maseczki, z chęcią je bym przetestowała, wszystkie! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tę maseczkę na usta i potwierdzam, nie widziałam żadnej różnicy:c
    Tych pozostałych nie testowałam, ale chętnie je zobaczę:)


    Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujące maseczki, może tez wyprobuje w najbliższym czasie :d

    http://testowo-opiniowo.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele dobrego słyszałam na temat tych maseczek. Jestem nimi oczarowana, na pewno je przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. SUper wyglądają te maseczki:) często ostatnio je widuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są t maseczki pierwsze maseczki ;)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  7. O nie slyszalam o nich, chetnie bym wyprobowala. Ja używam z ziaja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, zwłaszcza ta ostatnia :) Od jakiegoś czasu stosuję serum marki Liqpharm z witaminą C i moja cera jest w o niebo lepszym stanie. Jednak dla przyjemności mam ogromną ochotę ją zamówić ;)

    OdpowiedzUsuń