27 kwietnia 2017

FAJNE RZECZY | KWIECIEŃ '17

Cześć kochani!
Witam Was w czwartek! Co tam u Was słychać? Kto cieszy się, że już weekend nadchodzi wielkimi krokami? Muszę przyznać, że po części się cieszę, ale też czeka mnie trochę pracy związanej z organizacją moich 18 urodzin, które w końcu odbędą się po 2 miesiącach od urodzin. Osiemnastka, osiemnastką, ale czekam na wolny tydzień, w którym będę mogła popracować nad nowymi notkami i na pewno odpocząć. Dzisiaj przychodzę do Was z ulubieńcami miesiąca, bo czas na taką notkę! Jak zwykle większość kosmetyków, ale zaskoczę  Was, mam do polecenia trzy seriale!


"Elementarz stylu" Kasi Tusk, to książka, która nie została jeszcze przeze mnie skończona, ale już mogę ją Wam polecić. Nie będę wiele rozpisywać się o niej, bo jak zawsze, pojawi się recenzja, ale krótko. Sam tytuł wskazuje, że jest to modowy poradnik. Pierwszy raz spotkałam się z taką książką, tak pięknie wydaną, z przejrzystym tekstem i cudownymi zdjęciami. Myślę, że to właśnie fotografie w tej książce dają tak wiele. Dzięki tej lekturze możemy nauczyć się jak nie popaść w ubraniową obsesję, a jak mądrze podchodzić do panujących trendów. Bardzo przyjemna, idealna na wiosenne wieczory.
Jeśli chodzi o zapach tego miesiąca to wygrała ta świeczka, o zapachu truskawek. Nie ma nie wiadomo jak intensywnego zapachu, ale daje przyjemne odświeżenie i delikatną woń. Jak na tak duży słoik, za tak niską cenę, bardzo fajna!
Nie wiem czy wiecie, ale bardzo lubię rossmannowskie marki, a i teraz się nie zawiodłam. Z całego serca mogę polecić Wam ten, przecudownie pachnący żel pod prysznic. Jest to zapach malinowy, który utrzymuje się nawet po umyciu. Kosztuje grosze, a za taką pojemność i zapach, naprawdę warto!
Tutaj również mam produkt, który wręcz, aż się prosi o osobną recenzję, ale nie mogę nie wspomnieć o nim w fajnych rzeczach. Jakoś pod koniec marca doszła do mnie paczuszka od Palmer's, w której znalazł się właśnie ten olejek kokosowy. Nigdy nie używałam go w takiej formie, ale pokochałam go od samego początku. To, ile ma zastosowań jest niesamowite. Używam go na twarz, włosy, do nawilżania ciała, a czasem nawet jako bazę pod makijaż. Jest rewelacyjny w każdym przypadku. Produkty są naturalne, organiczne i nietestowane na zwierzętach, więc czego chcieć więcej.
Nawet nie wiecie, jak nie lubię tego momentu, gdy chcę pokazać Wam ulubione perfumy miesiąca, a nie mam pojęcia jak opisać ich zapach. W kwietniu głównie mogło się mnie czuć własnie zapachem Playboy Play It Wild. Jest to bardzo intensywny, słodki, ale na pewno nie przesłodzony zapach. Wyczuwalne nuty owocowe, a więc na ten czas są idealne! Co do trwałości- wystarczy dwa psiknięcia i perfumy utrzymują się przez cały dzień, a na ubraniach do następnego prania.
Jakoś w tym miesiącu bardzo przypodobałam sobie produkty firmy Kobo. Wcześniej nie miałam jakoś z nimi do czynienia, oprócz kultowego bronzera, a teraz mam kilka pozycji do polecenia. Pierwszym z nich jest puder transparentny. Pierwsze wrażenie? Rozjaśnia podkład! Dosłownie, po jego użyciu kolor na twarzy rozjaśnia się, z czym nigdy wcześniej się nie spotkałam. Matuje cerę na cały dzień i nie ma tępego wykończenia, jak przystało na produkty matujące.
Kolejnym faworytem z Kobo jest baza pod cienie. Jest to moja pierwsza baza, którą używam na powieki i jestem z niej całkiem zadowolona. Cienie nie tracą swojego koloru przez dzień, nie ścierają się, a dzięki niej łatwiej je blendować, do tego ma bardzo przyjemny zapach!
Cienie z Kobo, jak mogliście widzieć kilka postów temu, także zawładnęły moim sercem. Jednak jak na razie przypodobałam sobie 4 odcienie, których używałam dość często. Beżowy (nr 201) jest idealną bazą pod każde kolory. Mega delikatny, kremowy i łatwo rozprowadzający się na powiecie. Jeśli chodzi o dwa matowe fioletowo- różowe odcienie (nr 142 i 114) są dość podobne konsystencją do poprzedniego, a ich pigmentacja jest niesamowita, co możecie zauważyć na swatche'ach. Ostatnim z mojej czwórki jest cudowny, połyskujący róż, który jest cudownym dopełnieniem właśnie tych matowych (nr 205). Szczerze, nigdy wcześniej nie miałam, aż tak dobrych cieni do powiek, które wcale nie są drogie.
No i czas na napisanie czegoś o serialu mojego życia. "Trzynaście powodów", jest teraz bardzo popularny, a jak jeszcze o nim nie słyszeliście, to koniecznie go zaczynajcie! Trzynaście odcinków, trzynaście kaset, trzynaście powodów, z jakich nastolatka, Hannah Baker popełniła samobójstwo. Serial, w którym problem nękania przez rówieśników w szkole jest idealnie opisany. Daje mnóstwo do myślenia i dlatego myślę, że to powinna być lektura obowiązkowa w szkołach, aby właśnie takie osoby, które nie dają spokoju innym czegoś nauczyła. Szczerze, mam niedosyt, bo jak dla mnie serial mógłby trwać i trwać. Obejrzałam go w mgnieniu oka, bo aż tak wciąga. Poruszył mnie do tego stopnia, że po jego zakończeniu nie wiedziałam co z sobą zrobić. Łzy, ciary na ciele i głowa pełna myśli, dlatego nazywam go moim serialem ŻYCIA.
Coś zbliżonego fabułą do "Słodkich kłamstewek", ale nie aż tak zagmatwane. Mam na myśli serial "Riverdale", który oparty jest na tajemniczej śmierci Jasona Blossoma. Jest tu wiele zagadek, tajemnic bohaterów. Możemy tu dostrzec życie nastolatków, ale też ich sekrety, o których nie wie nikt. Bardzo przyjemny serial, a jak już zaczniecie go oglądać, nie będziecie mogli wytrzymać do kolejnego, ze względu na zagadki ukryte w każdym z odcinków.
"The mick" to luźny serial na pełen czill. Typowo komediowy serial, w którym możemy obejrzeć perypetie Mackenzie Murphy, która zamieszkuje w domu swojej bogatej siostry, ta musi uciekać z kraju i zostawia siostrze pod opieką swoje rozpieszczone dzieci. Tyle, co uśmiałam się dzięki temu serialowi jest nie do opisania :D
Co Wam wpadło w oko z moich fajnych rzeczy?
Buziaki, do następnego!

34 komentarze:

  1. Żelem pod prysznic mnie skusiłas niesamowicie :D a i tak fortunę w rosmannie ostatnio przerąbałam, eh :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce wiele dobrego, muszę ją kiedyś koniecznie przeczytać :)

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest i myślę, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  3. Uwielbiam produkty z Kobo - zwłaszcza bronzer ;)

    BLOG
    INSTAGRAM
    KANAŁ NA YT

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ten olej kokosowy !
    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  5. No faktycznie fajne rzeczy
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przetestować ten puder, bo mam trochę za ciemny podkład :)
    AGNIESZKAA-ES.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjecia i super blog!

    Coś czuję. że będę wpadała tu częściej *.*

    Co powiesz na wspólną obs ? :) ( Daj znać u mnie na blogu)
    Zapraszam do siebie <3
    Siforthestyle (Klik)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żel pod prysznic i świeczkę chętnie bym wypróbowała..:)

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdecydowanie obejrzę któryś z polecanych seriali :) i może skuszę się na książkę .
    W wolnej chwili zapraszam tutaj :
    http://poesivennskapblogspot.blogspot.com/2017/04/witamy.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie zawsze wygra zapach owoców, raz miałam ten zel tyle że truskawkowy bodajże, rewelacyjny! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owoce zawsze i wszędzie. Również pozdrawiam!

      Usuń
  11. Mamy ten sam żel :) Uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne te rzeczy, miałam kiedyś jakiś zapach Palyboy i lubiłam ;) Świeczka bardzo ciekawa, pierwsze widzę. Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  13. W jakiej cenie kupiłaś cienie z Kobo? Nie zauważyłam tego w poście, a są przepiękne. Oglądałam 13RW i nawet napisałam post o tym serialu. Jeśli chodzi o Riverdale - jestem na pierwszym odcinki i na razie nie było zbyt ciekawie, ale może jakoś się to rozwinie :)

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/2017/04/13-reasons-why_29.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie są w cenie 9.99, ja kupiłam na promocji -40%. Też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  14. elementarz najbardziej przykul moja uwage

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślałam kiedyś nad zakupem książki "Elementarz stylu" i chyba się skuszę na nią w końcu. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żel Isany na pewno pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń