29 czerwca 2017

FAJNE RZECZY | CZERWIEC

Cześć kochani!
Czerwiec minął tak nie ubłagalnie. że już mam dla Was kolejnych ulubieńców miesiąca. Wiadomo, jednym najważniejszym faworytem są WAKACJE, ale to chyba jak u każdego. Jak to miło, gdy nigdzie rano nie musicie się śpieszyć i po prostu pozwolić sobie na NICNIEROBIENIE całymi dniami. Wiadomo, należy odpocząć, jednak ja nie stawiam na takie leniuchowanie całe wakacje, bo o blogu zapomnieć nie mogę. Cały czas myślę nad jakimiś ciekawymi notkami dla Was, ale słabo to idzie, mam nadzieję, że wena wróci. Na dniach pasuje wybrać mi się na zdjęcia, aby i takich notek nie było tutaj mało. Mam nadzieję, że uda się to przez weekend, o ile pogoda pozwoli. Jak zawsze, zostawiajcie w komentarzach swoje propozycje na posty!

Szybciutko zaczniemy od czegoś do ubrania. W pierwszej kolejności mam Wam do pokazania przepiękną bluzeczkę typu off shoulder, która na gorące dni jest zbawieniem. Uwielbiam jej kolor i uniwersalność. Na pewno zaopatrzę się w więcej takich bluzek!
Kolejna koszulka jest już bardziej prostsza, jednak dzięki swojej kwiatowej naszywce nie jest taka zwykła. Fajnie urozmaica najzwyklejszy strój, no i że jest czarna, to pasuje dosłownie do wszystkiego. Takie bluzki i wiele więcej możecie znaleźć na Zaful.
koszulka- klik
No i jeszcze moje ukochane okulary przeciwsłoneczne. Odkąd do mnie dotarły praktycznie się z nimi nie rozstaje. Pasują do wszystkiego i przekonałam się do takiego kształtu, więc z pewnością zaopatrzę się w takich więcej!
okulary- klik
Z książek w tym miesiącu mam Wam do polecania "Mleko i miód" oraz "Promyczek". Obie przecudowne, jednak trochę się od siebie różnią, ale tak samo je pokochałam. Nie będę się o nich wiele rozpisywać, bo recenzja pierwszej już się pojawiła, a o "Promyczku" dowiecie się już wkrótce!
"Mleko i miód"- klik
Z kosmetyków mam Wam do polecenia prześwietny balsam do ciała Eveline z maliną nordycką. Pierwszy tego typu produkt, który tak lubię i z chęcią używam!! Uwielbiam jego zapach, bo kto nie lubi malin. Świetnie nawilża, jest bardzo gęsty, ale dość szybko się wchłania i naprawdę nawilża. No i jeszcze jego ogromnym plusem jest pompka, przez co lepiej się go używa.
Jeszcze z rzeczy pielęgnacyjnych mam szampon do włosów Garnier Ultra Doux, jak nie byłam zadowolona szamponami z tej serii, tak ten pokochałam dosłownie. jest to nowość z zieloną herbatą i pięcioma roślinami. Ma przecudowny, świeży zapach, bo wyczuwalna jest własnie zielona herbata, mięta i cytryna, a więc produkt wręcz idealny na lato! Włosy po nim są super miękkie, lekkie i przepięknie pachną. Polecam serdecznie!
Perełką w mojej pielęgnacji od tego miesiąca jest najzwyklejsza woda różana z firmy KTC. Najpierw myślałam, że nie będzie to coś niesamowitego, lecz się myliłam. Jak widzicie założyłam do niej atomizer, przez co używa mi się jej jeszcze lepiej. Właśnie nią zastąpiłam tonik i to była najlepsza zmiana. Skóra po niej rozświetla się i super działa na rozszerzone pory, dodaje jej także do maseczki z glinką, przez co jest jeszcze bardziej skuteczniejsza. Do tego przepięknie pachnie!
Również z Eveline, mam Wam do polecenia podkład rozświetlający Lumi Pro Expert. Nigdy nie byłam fanką tego typu produktów, bo o wiele bardziej wolałam dość tępy mat na mojej twarzy, jednak ten podkład to odmienił. Super kryje i nie robi maski na twarzy. Cera wygląda naturalnie i jest pięknie rozświetlona, jednak nie myślcie, że jest to chamskie świecenie, lecz naturalne rozświetlenie w miejscach, gdzie skóra taka powinna właśnie być.
Powieki w tym miesiącu dość często przybierały różowy kolor, dzięki własnie temu maleństwu z Kobo w numerze 142. Przepiękny odcień, matowy, ale zawiera w sobie maluteńkie drobinki, przez co wygląda bardzo oryginalnie. Rozprowadza się gładziutko i ja uwielbiam nakładać go pojedynczo na oczy i to wygląda przecudownie!
I ostatnia perełka na powieki, czyli paleta Zoeva Naturally Yours. W maju pokazywałam Wam Blanc Fusion, a teraz ta skradła moje serce! Jak widzicie zwiera głównie brązy, przez co jest bardzo uniwersalna i można nią wykonać wiele makijaży. Uwielbiam te palety i na pewno na dwóch nie poprzestanę. Idealne odcienie, pigmentacja, trwałość, czego chcieć więcej...
Buziaki, do następnego!

19 komentarzy:

  1. Ładne ma cienie ta paletka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzka i paletka podbiły moje serce!

    Jakbyś miała czas to zapraszam również do mnie:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ostatnio też brak weny. Fajni ulubieńcy!

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi ulubieńcy. podkład od Eveline mnie interesuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Same fajne rzeczy! Paletka wygląda super no, i ma bardzo ładne odcienie. Co do propozycji na kolejne posty, to chciałabym zobaczyć twoją toaletkę/pokój, jak powstają twoje posty (zza kulis :D ) oraz jakieś DIY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DIY na pewno się pojawi. Dziękuję!

      Usuń
    2. To super, czekam na wakacyjne wpisy :)

      Usuń
  6. Paleta Zoevy już od dawna za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna kusi mnie paletka Zoeva. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wodę różaną mam, kocham jej zapach, choć od razu budzi się we mnie ochota na pączki z różą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta koszulka a la hiszpanka, niebieska jest super!
    http://ysiakova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń