30 lipca 2017

FAJNE RZECZY | LIPIEC


Cześć kochani!
I kolejny miesiąc minął w mgnieniu oka i już dodaję kolejnych ulubieńców miesiąca. Wiem, że sierpień przeminie jeszcze szybciej i za chwilę będziemy wracać do szkół. Pierwszy raz od jakiegoś czasu nie mam w ogóle zaplanowanych notek na ten miesiąc, ale w wakacje daje sobie troszkę luzu, bo mimo wszystko mam więcej czasu niż w czasie szkolnym. Od września, już wszystko będę ładnie planować, a teraz żyję chwilą. Oczywiście, jeśli chcielibyście jakieś konkretne notki, to piszcie w komentarzach!
Jeśli chodzi o fajne rzeczy tego miesiąca, to nie ma ich wiele, bo w sumie nawet nie miałam kiedy testować czegoś nowego, ale jak zawsze coś się uzbierało.
Standardowo zacznijmy od pielęgnacji!
Na pierwszy rzut leci krem nawilżający z aloesem z Herbal Care. Jest to produkt na dzień i na noc, a ja takie uniwersalne rzeczy lubię. Po pierwsze, super nawilża, ale nie przetłuszcza, więc jest super pod makijaż. Dzięki aloesowi zaczerwienienia znikają i cera wygląda bardzo świeżo. Ogólnie bardzo polecam!
Następnym super ulubieńcem jest żel oczyszczający Ziaja liście manuka, który jest już zupełnie wykończony. Jest to pierwszy tego typu produkt, który aż tak polubiłam. Świetnie oczyszcza twarz, do tego stopnia, że zauważyłam jej poprawę.  Oczywiście najlepiej używać go rano i wieczorem, a gwarantuję, że zobaczycie efekty, tak, jak ja!
I ostatnim ulubieńcem z pielęgnacji jest szampon do włosów Johnsons baby, który jak każdy wie, jest dla dzieci, ale super mi się sprawdza! Włosy są całkowicie umyte i delikatne, rzadko, który szampon tak działa, jak ten. Nie używam go przy każdym myciu, bo na zmianę z innym, ale jeszcze ani razu mnie nie zawiódł i mam nadzieję, że nadal tak będzie. Jest delikatny, jak to wszystkie kosmetyki dla maluchów, dzięki czemu nie musimy się martwić, że negatywnie zadziała na nasze kosmyki.
A z kolorówki polecę Wam wodoodporny eyliner MissSporty. Już wcześniej używałam takiego samego, ale normalnego, był fajny, ale nie aż tak, jak ten. Kreski dosłownie nie ruszą się przez calutki dzień, a to tak samo idealna opcja na lato i na tak wysokie temperatury. Ma cieniutki pędzelek, przez co kreski rysują się bardzo dokładnie, no i również nie kruszy się, ani nie osypuje.
Z racji, że mam kilka za ciemnych podkładów, teraz moim niezbędnikiem jest rozjaśniacz z Kobo. Sami dawkujecie sobie jego porcję, przez co kontrolujecie kolor podkładu, co dla mnie jest teraz zbawieniem. Jedynym minusem jak dla mnie jest to, że nie możemy połączyć z nim całego podkładu, tylko za każdym użyciem trzeba go mieszać, no ale czego się nie robi dla idealnego odcienia fluidu!
Ostatnim czasem dosłownie pokochałam nakładać podkład pędzlem, a więc teraz moim niezbędnikiem jest ten z zestawu, bodajże z Zaful. Jest dobrze zbity, przez co podkład super się nakłada. W przeciwieństwie do gąbeczek nie wchłania produktów, a z tym idzie ich oszczędność. Jak ktoś jeszcze nie jest przekonany, to polecam serdecznie!
A z dodatków w lipcu królowały u mnie te brokatowe espadryle. Nigdy nie myślałam, że spodobają mi się takie buty, ale jednak. Kupiłam z grosze, więc nie liczę, że będą się trzymało nie wiadomo, ale są wygodnie, ładnie wyglądają no i pasują do wszystkiego, więc niczego więcej od nich nie oczekuję.
Buziaki, do następnego!

36 komentarzy:

  1. Lubię ten rozjaśniacz jednak mógłby bardziej rozjaśniać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za paletka cieni z Snapa? Piękna jest ^.^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego masz włączoną moderację komentarzy? Dostajesz hejty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tylko tak mi wygodniej, bo widzę wszystkie komentarze :)

      Usuń
  4. fajne rzeczy. kiedyś używałam ten żel z ziaji :)

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam rozjasniacz z Nyxa i nie moge bez niego zyc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś będę musiała go wypróbować :)

      Usuń
  6. Widzę, że nie tylko mi czas przelatuje przez palce w tym roku.. :) Szampon dla dzieci chyba kupię, wiele razy o nim czytałam ale w sumie zawsze odwlekałam zakup.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten żel z ziaji i bardzo go polubiłam! Już po kilku dniach była poprawa stanu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne buty, myślę nad zakupem podobnych :)
    Zapraszam do obserwacji.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkt z Ziaji używałam i zakochałam się w butach!

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sprawdzić ten eyliner, bo dawno nie miałam żadnego porządnego, który by mi nie zszedł po trzech-czterech godzinach. Mam nadzieję, że się sprawdzi! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki sam szampon,już od dawna go używam,jest na prawdę świetny.Pozostałych rzeczy nie miałam okazji testować :)
    chemiczna-pilotka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wodoodporny eyliner to niezbędnik wakacji! Buciki są prześliczne i pewnie wygodne. Świetny post ;)

    Zapraszam do mnie
    https://happily-pink.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo ostatnio szukałam eyelinera i myślę, że opcja na wodoodporny jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety wszystko z serii Ziaja Manuka źle na mnie działa; (
    Mam ten sam eyeliner i uwielbiam go ;)
    Obserwuję :)
    Zapraszam do mnie :
    https://kobiecomania.blogspot.com/2017/07/grzeczna-biaa-bluzeczka-oraz-krotka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo u mnie wszystkie rzeczy z Ziaji sprawdzają się super!

      Usuń
  15. oo zaskoczyłaś mnie tym szamponem dla dzieci ! Muszę spróbować go zacząć używać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Żel z Zaji jest niesamowity! Do tego ślicznie pachnie ;)
    Pozdrawiam, panika
    mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń