9 stycznia 2018

Moje podkłady | recenzja

Cześć kochani!
Jak tam początek Waszego tygodnia? U mnie w sumie bez szału, ale też źle nie jest.Trzymam się swojego planowania,  z czego się ogromnie cieszę, bo mimo wszystko mam więcej czasu na wszystko. Kolejny post planuję właśnie w tym temacie, także wtedy będziecie mogli dowiedzieć się czegoś bardziej szczegółowo.

Dzisiaj coś o moich podkładach. Pomyślałam, że w sumie dlaczego nie zrobić by takiej notki, bo nigdy coś takiego się nie pojawiło. Wcześniej jakoś nie zwracałam uwagi na podkłady, używałam tego, co trafiło mi w ręce. Teraz jakoś coś więcej mogę o nich napisać i również mam ich kilka, także myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Bourjois Healthy Mix to najlepszy podkład jaki kiedykolwiek miałam! Moja cera ogólnie nie jest problematyczna. Jedyną zmorą jest sucha skóra i świecenie się w strefie T - szczególnie na nosie. Ten podkład jest dla mnie najlepszy, ze wszystkich które dotąd stosowałam.
ZALETY:
+witaminowy skład
+nie wysusza
+nie ciemnieje 
+delikatnie rozświetla 
+wydajny
+aplikacja

WADY:
-cena

Następny podkładem jest Catrice Liquid Coverage. Jest to produkt dość mocno kryjący ale aplikowany gąbeczką typu Beauty Blender wygląda bardzo naturalnie i spokojnie może być używany codziennie. Nie ściera się, nie roluje, nie ciastkuje itp. Świetny produkt za nieduże pieniądze.
ZALETY:
- cena
- jakość
- trwałość
-wydajność
- dostępność

WADY:
-aplikacja (wielokrotnie pobrudzone ubrania)
-delikatnie ciemnieje
Revlon Color Stay, ja akurat mam wersję do cery suchej, która sprawdza mi się tylko po wymieszaniu z jakimś innym podkładem. Dobrze kryje i to przy niewielkiej ilości. Bardzo dobry jeśli chodzi o matowienie skóry, długo się utrzymuje i przyjemnie rozprowadza. Niestety mam trochę za ciemny odcień, dlatego zmuszona jestem go rozjaśniać lub po prostu używać latem. 
ZALETY:
- nie powoduje uczucia ciężkości na twarzy,
- dobrze się rozprowadza,
- dobrze kryje,
- dobrze matuje.


WADY:
-dobry, jedynie po zmieszaniu z innym podkładem
-może zapychać pory
Rimmel Stay Matte był moim ulubieńcem za czasów gimnazjum i z początku szkoły średniej, teraz się zastanawiam dlaczego. Nie jest najgorszy, ale w porównaniu z lekkimi podkładami, jakie teraz używam, jest dla mnie jak korektor. W sumie to używam go punktowo, gdy mam większe problemy skórne. Jest też w różowych tonacjach, więc nie sprawdza się do mojego żółtego odcienia skóry. Ładnie wygląda na twarzy lecz łatwo z nim przesadzić i po użyciu pudru utrwalającego można zrobić sobie tzw. ciastko. Dobrze radzi sobie z kryciem nie doskonałości lecz jest dosyć widoczny na twarzy i trochę ciężki, na pewno nie nada się dla osób lubiących naturalny efekt.
ZALETY:+krycie 
+doskonały mat
+jasny odcień
+niska cena 
+dostępność 
+długotrwałość

WADY:
-ciężki, pudrowy efekt 
-może wchodzić w zmarszczki mimiczne i je podkreślać 
-może wysuszać
I ostatni to Eveline Lumi Pro Expert. Ten ładnie wygląda na twarzy, nie zauważyłam co prawda mocnego rozświetlenia, ale sprawia, że skóra wygląda zdrowo.  Ogólnie - na pewno nieźle spisze się na cerach suchych i normalnych, pozostałe na pewno nie będą zadowolone. Warto przetestować, bo nie zapycha i nie zaczyna wyglądać nieestetyczne w ciągu dnia.
ZALETY:
+dobrze kryje
+naturalnie wygląda na twarzy
+zamiennik Bourjois Healthy Mix
+nie ciemnieje 

WADY:
-mało rozświetlający
-średnia trwałość
Buziaki, do następnego!

38 komentarzy:

  1. Słyszałam dużo dobrych opini na temat pierwszego z podkładów ale nigdy nie miałam okazji przetestować :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam podkładu z Astor i jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo nigdy nie zwracałam większej uwagi na tę markę :)

      Usuń
  3. Catrice to mój ulubieniec. Bourjois lubiłam, ale nowa formuła kompletnie mi nie pasuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję sprawdzonego podkładu, tego pierwszego :) ja również długo szukałam idealnego dla mojej jasnej cery i znalazłam, jednak, co jest paradoksem, postanowiłam stawiać na naturę, czyli go nie używam :(

    luxwell99.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie nie jest zły, ale mógłby być lepszy :)

      Usuń
  6. Mam Stay Matte i próbuje go zużyć, mieszając z innymi podkładami: sprawia, że są bardziej matowe i traci ten pudrowy efekt... Kupiłam raz, dla sprawdzenia, ale więcej nie kupię. A zaś podkład z tej marki z czerwoną zakrętką jest moim ulubieńcem jak na razie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo tych czerwonych jeszcze nie próbowałam!

      Usuń
  7. Miałam Revlon i Catrice i nie przypadły mi do gustu. Aktualnie używam z Astora ;)


    Zapraszam :)
    najlepszy-blog-monki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż dziwne że żadnego z powyższych nie używałam :)
    Ja jestem zauroczona podkładem z Hean do złudzenia przypominającym Catrice.

    OdpowiedzUsuń
  9. U Klaudii zawsze najpiękniejsze zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Healthy Mix i Revlon to moje dwa ulubione podkłady, z tym że bourjois na co dzień a revlon na większe wyjścia lub gdy potrzebuję by moja cera wyglądała na prawdę nieskazitelnie :). Pozostałych nie testowałam ,lecz kusi mnie Catrice bo wiele dobrego słyszałam o nim.
    Super post. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli myślisz o Catrice to wybierz najjaśniejszy odcień. Dziękuję i również pozdrawiam!

      Usuń
  11. Healthy Mix i Revlon muszę w końcu wypróbować :)
    Piękne zdjęcia i recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam Catrice <3 Został moim ulubieńcem roku :) btw. zapraszam na mój nowy post własnie o ulubieńcach roku 2017
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałam podkładu z Revlonu. Aktualnie bardzo lubię podkład z Vichy. :)

    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam tylko Stay Matte :) Trochę mnie zapychał,ale nie był najgorszy. Muszę w końcu spróbować tego pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ten z revlon, ale nakladam go w bardzo małych ilościach
    My blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, na jego ilość trzeba uważać :)

      Usuń
  16. Fajny post , akurat poszukuję nowego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tych wszystkich wymienionych stosowałam tylko podkałd Rimmel Stay Matte i muszę powiedzieć, że dawał nawet radę :)

    OdpowiedzUsuń